środa, 29 października 2014

Letnie kolczyki z sutaszu a'la Duszyczka

Przyznam się Wam do czegoś.
Cierpię na niemoc twórczą :-( Mam nadzieję, że szybko mi przejdzie.
Za co się nie zabiorę - nie mogę tego skończyć. Brakuje mi pomysłów i cierpliwości, chodzę z posępną miną i nie mogę sobie znaleźć miejsca ...dramat.

Dlatego, póki nie "zbiorę się do kupy" i nie odzyskam równowagi psychicznej, chociaż opublikuję prace, które powstały niegdyś, a nie doczekały się jeszcze swojej prezentacji.

Rozpocznę od tych najweselszych - letnich i kolorowych. Może one trochę mnie energetycznie doładują :)



Pewnie już gdzieś widzieliście te kolczyki (?) Tak, jakiś czas temu wykonałam taki projekt dla mojej serdecznej kumpelki, którą dyskretnie ochrzciłam na blogu mianem Dobrej Duszyczki.
Są niemal takie same. Kolczyki różnią się od siebie jedynie kolorystyką, prócz kilku detali.
Najlepiej zilustruje to poniższe zestawienie.

Po lewej - kolczyki dla Duszyczki, po prawej - kolczyki dla koleżanki Duszyczki, które są wzorowane na tych poprzednich.

http://thila-art.blogspot.com/2014/07/sutaszowe-kolczyki-na-lato-dla-duszyczki.html

Na dobrą sprawę mogłabym w tym miejscu ogłosić konkurs pt. "znajdź 10 różnic" ...ale nie ogłoszę - bo sama nie liczyłam ile tych różnic jest w rzeczywistości :)) Jak ktoś jest chętny na podjęcie tego wyzwania - proszę bardzo.


Druga wersja tych kolczyków została utrzymana w podobnym zestawie kolorystycznym, pozamieniałam tylko kolor na kolor właściwie :) Rozmiarowo są takie same, część materiałów i minerałów użytych w pierwszych kolczykach, wykorzystałam też przy tworzeniu tych drugich. Jednak nie sposób określić, że są to te same kolczyki. Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie..?








I tak oto zaczyna się robić swego rodzaju "sznureczek" kolczyków, które wywodzą się jedne z drugich. Kolczyki dla Duszyczki też bowiem genezę swoją zaczerpnęły z innych.
Prezentuję je poniżej.


http://thila-art.blogspot.com/2014/01/letnie-kolczyki-z-sutaszu.html






Zaczynam się zastanawiać jaką formę przybiorą te czwarte, które pewnie za jakiś czas się pojawią w "rodzinie" :)


Pozdrawiam Was Wszystkich, jak zawsze, bardzo serdecznie! I dziękuję, że do mnie zaglądacie :)

wtorek, 28 października 2014

Gwiazdka na Gwiazdkę

Dziś krótko, zwięźle, ale na temat :)

Zachęcam wszystkich do stworzenia kolejnej ozdoby Bożonarodzeniowej!

Na stronie www.swiatkoralikow2.pl  znajdziecie kolejny przygotowany przeze mnie tutorial. Tym razem podaję przepis na trójwymiarową gwiazdkę z biconami Swarovskiego.

www.swiatkoralikow2.pl/doc/tutorial_migoczaca_gwiazdka_swiateczna.pdf


Jest to kolejne opracowanie, które miałam zaszczyt zrobić dla Świata Koralików .
Choć za oknami jeszcze niemal lato, chyba warto powoli zacząć przygotowywać się do Świąt.
Zachęcam :)

środa, 15 października 2014

Jesienny karneol przyprawiony Toho

Jesień wkracza powoli i słonecznie w moją rzeczywistość.
Wiele się ostatnio dzieje, bo i projekty WOŚP'owe, i zamówienia świąteczne, i ...cała masa roboty ;)




Znalazłam jednak czas na opracowanie tutoriala świątecznego dla Świata Koralików. Ogromnie się cieszę z tej współpracy! :) Dziewczyny prowadzące ów sklep i hurtownie, to - zdaje się, moje bratnie dusze. Polecam, nie dość że unikalny asortyment, to obsługa najwyższej jakości.
A jakby ktoś chciał wykonać świąteczny stroik na świece - taki jak na zdjęciu obok, to oczywiście polecam moje autorskie opracowanie ;)





Cały czas trzyma mnie beading. Wchłonęło mnie dosłownie! ...tak, jak wcześniej tkanie z koralików i tkanie w ogóle :)
W wolnych chwilach trochę eksperymentuję z cubic raw i powstają takie oto formy.


Konstrukcję naszyjnika oparłam w całości o cubic raw obszywając powstałe elementy koralikami Fire Polish w różnych rozmiarach, w tym również tymi nowymi 2mm, które nabyłam w BeadBeauty.
Kapitalnie się z nimi pracuje! To była naprawdę świetna inwestycja ;)

W centrum umieściłam bryłę karneolu, która znakomicie odnalazła się wśród jaskrawie połyskujących koralików.



W pracy wykorzystałam też nowość Preciosa - spłaszczone kropelki z metaliczną powłoką oraz szklane fasetowane kule o barwie ciemnej fuksji.
Naszyjnik jest ażurowy, naszpikowany detalami niemal do granic możliwości :)
Zawiesiłam go na sznurze wykonanym oczywiście ściegiem cubic raw z Toho 110 w różnych, przenikających się odcieniach jesieni.




Zapomniałabym!
Dodałam też, dla bajeru, kilka mosiężnych kulek ;)

Mogę się przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tej pracy. Naszyjnik nie wyszedł zbyt duży i mieni się fantastycznie - co sprawiło mi nie lada trudność przy fotografowaniu. Sama bryła karneolu, ujęta w splot koralików, nadaje mu szlachetności, ale też ciekawie odbija światło dzięki swojej niejednolitej fakturze.

Kocham beading! ...a najbardziej za to, że nie muszę podklejać, czy podszywać biżuterii. Tył zawsze prezentuje się fantastycznie!


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, jesiennie i ...jak tylko uporam się z projektami dla Wielkiej Orkiestry, postaram się umieszczać częściej nowości.