poniedziałek, 30 września 2013

Barokowa jesienna spinka z sutaszu

Wreszcie mogę zaprezentować spinkę, nad którą pracowałam w ostatnim czasie.


Trochę trwało jej ukończenie... Dystrybutor, u którego zamawiałam podstawę, albo o mnie zapomniał :) albo sprawdzał moją cierpliwość. Ale, co tam. :) Darowane Mu będzie - bo komponenty, które u Niego zamawiam, warte są oczekiwania. Jakość pierwsza klasa!


Spinka została stworzona na zamówienie. Wytyczne były dość ogóle, więc mogłam zaszaleć! Tak, jak lubię ;) Słowo daję - farta mam do zamówień ostatnio!
Ustaliłyśmy z Klientką, że ozdoba będzie utrzymana w kolorystyce czerwieni, bordo i pokrewnych kolorów w połączeniu z elementami z brązu, a stylistyką będzie nawiązywać do epoki Baroku.
W projekcie postawiłam na opanowany przepych.




Centralny motyw w spince stanowi spora oliwka fasetowanego jadeitu. Utuliłam ją mieszanką koralików Toho i miedzianych kuleczek, które naszyłam haftem koralikowym. Pierwszy raz w sutaszu zastosowałam tego typu rozwiązanie i przyznaję, że efekt jest ciekawski.
"Skrzydła" stanowią taśmy cyrkoniowe Preciosa w dwóch odcieniach. Wszyłam także taśmę z cyrkoniami Swarovskiego, żeby dodać nieco odcienia bordo. Pozostałe elementy użyte w spince to oliwki z korala, nieco koralików Preciosa, bicone Swarowskiego, filigranowe nakładki z brązu, no i oczywiście ozdobna baza spinki w kolorze starego złota.



Spinka jest już w drodze do Właścicielki i mam nadzieję, że sprawi Jej duuużą przyjemność.

Ja tym czasem zabieram się za elementy do projektu dla WOŚP :) Póki co, nic więcej nie zdradzę, ale cieszę się jak dzieciak, że biorę udział w tej akcji!!!


poniedziałek, 9 września 2013

Carska Rosja - kolczyki z sutaszu

Przepych Baroku nadal mnie inspiruje :)


Biżuteria, z tego okresu, moim zdaniem - jest obłędna!
Genaralnie okres Baroku jest dla mnie "studnią bez dna", z której w nieskończoność mogę czerpać inspiracje. Ten detal, pietyzm w ozdobach, wytworność, frywolność, kunszt! ..coś nieprawdopodobnego :)) Urok tej epoki naprawdę zawładnął moją duszą przed laty i trzyma po dziś dzień.

Zresztą, niech trzyma! Publikuję kolczyki, które postanowiłam wystawić w konkursie Carska Rosja, organizowanym przez Bead Beauty. Chyba po raz pierwszy startuję w konkursie, ale ten temat jest mi na tyle bliski, że nie mogłam się powstrzymać. Mam nadzieję, że mam jakąś szansę...



Do powstania tych kolczyków zachęciła mnie też przemiła Internautka spod Warszawy. Kolczyki już są w drodze do Niej i mam nadzieję, że sprawią wiele radości swojej Właścicielce. Z ogromnym zniecierpliwieniem będę czekać na wieści ;)




Kolczyki powstały z fasetowanych owali onyksu, pastylek czarnego agatu, pereł w kolorze ecru w dwóch rozmiarach, łańcuszka z cyrkoniami Swarovskiego, a także z koralików Toho, Preciosa i innych. Przy ich stworzeniu skorzystałam także z czarnego metalizowanego sutaszu, który udało mi się okazyjnie zakupić przed laty.
Przy Baroku można poszaleć :)) tak też się nie ograniczałam!

Tył kolczyków podkleiłam delikatnie czarnym filcem.
Projekt jest bardzo okazały... Kolczyki mają ponad 11 cm długości i, nieskromnie dodam, robią piorunujące wrażenie.




piątek, 6 września 2013

Bransolety z "międzyczasu" - kolejna dawka

Z racji, że "międzyczas" trwał dość długo - bransolet do publikacji nazbierało się trochę... :)
Pragnę zatem opublikować kolejne wzory!

Zacznę o tej, która najbardziej mi się podoba.


Wykonałam ją z howlitu w dwóch odcieniach dodająć turkus argentyński. Wzór układa się w pionowe pasy.
Przyznam, że ten model jest naprawdę udany :) Do tego stopnia, że już stworzyłam jej siostrę - bliźniaczkę (póki co, na własne potrzeby).






Kolejna bransoleta ma w sobie więcej majestatyczności od poprzedniczki. Moim zdaniem, jest wręcz - tajemnicza :)
Rozbłyskuje brokatem nocy kairu oraz złotem koralików użytych w podstawie. Zaś dodatek nefrytu i phrenitu sprawia, że jest wyrazista i przyciąga spojrzenia.








Trzecia bransoleta, którą dziś publikuję, jest utrzymana w kolorach zieleni i turkusu. Phrenit, nefryt, malachit, awenturyn i amazonit ułożyłam w pasy. Trzeba jej przyznać, że genialnie wygląda do jeansów :)








Ostatnia pozostała mi do publikacji bransoleta z granatów.


Granaty połączyłam z różowym kwarcem i fioletem ametystu. Ta bransoleta najszybciej znalazła odpowiedni dla siebie nadgarstek :)




...to jeszcze nie koniec! Postaram się w najbliższym czasie opublikować kolejne wzory, które wyszły spod mych rąk w ostatnich tygodniach. Tyle się tego nazbierało, że nie wiem kiedy uda mi się znaleźć chwilę na obróbkę zdjęć. Obiecuję, że będę się starać :)

środa, 4 września 2013

Bransolety z kamieni naturalnych - popełnione w "międzyczasie" ;-)

Dorzucam nową kolekcję bransoletek, które udało mi się stworzyć w przeciągu ostatnich kilku tygodni. Część z nich już znalazła swoje Właścicielki, część dostępna jest w Galerii Kardamon w Sopocie.

Pierwsza:
Wykonana z mojego ukochanego jaspisu dalmatyńskiego w połączeniu z turkusem argentyńskim i jadeitem limonkowym. Dodałam także awenturyn, lapis lazuli, cytryn i nefryt.






Druga:
Bransoleta w tonacji błękitu. Swoje piękno zawdzięcza mieszance, na którą składa się sokole oko, ametyst, barwiona muszla, agat botswana, zielony awenturyn i amazonit.






 Trzecia:
Wykonana na zamówienie z mieszanki kamieni - i tu uwaga! - która pasuje do butów Martens'ów :))
Takie oto zlecenie!
Wykonałam - porównałam :) - i faktycznie pasowała :)
Bransoleta jest wyjątkowo szeroka (chyba jedna z najszerszych, jakie wykonałam), a kamienie układają się w pasy. Powstała z żółtego agatu, karneolu, jaspisu, szczypty barwionego szkła i lapis'u lazuli.




Buty prezentują się następująco :)






poniedziałek, 2 września 2013

Kolczyki - dopełnienie do etnicznej bransolety

Dziękuję Wam Dobre Duszki mojego bloga! Zaglądacie tu do mnie, obsypujecie serdecznościami i motywujecie do dalszej pracy! Bardzo, bardzo Wam dziękuję!

Po przemiłym telefonie od Pani A., dla której tworzyłam publikowaną ostatnio bransoletę, tyle pozytywnej energii na mnie spłynęło, że postanowiłam wykonać jeszcze niewielkich rozmiarów kolczyki. Oczywiście takie kolczyki, które będą do kompletu z bransoletą :)
Taka mała niespodzianka...
Chyba zrobiłam nią frajdę mojej Klientce, bo pośpiesznie je przymierzyła i jak wychodziłam - jeszcze je miała na uszach.
Oczywiście - do kompletu z bransoletą ;)



W centrum kolczyków umieściłam twist'y turkusu. Resztę kolorowych ozdobników stanowią koraliki Toho, Fire Polish, kule jasnozielonego marmuru i turkusowe kostki. Kolczyki zawiesiłam na pozłacanych biglach, a tył podkleiłam fioletowym filcem. 




..swoją drogą :) - zestaw jak na Paradę Równości! Obawiałabym się tak wystroić na audiencję do Putina ;)
Całe szczęście Pani A. wybiera się wręcz w przeciwnym kierunku.